wtorek, 24 kwietnia 2012

Serweta - powoli do przodu.

Ostatnio nie bardzo mam czas na robótki. Sporo pracy. Kończę już filiżankę na RR-owej kanwie i myślę, jeszcze w tym tygodniu powędruje do Sylwi. Natomiast spędzam "sporo" czasu nad szydełkiem, a właściwie nad czerwoną serwetą. Chciałabym szybko skończyć i zabrać się za jakaś nową robótkę bo mam wrażenie, że ostatnio wszytko mi się ślimaczy. Powoli, ale przybywają kolejne rządki. I teraz prezentuje się tak:





Bardzo mi się podoba ten wzór. Jest prosty do wykonania. A z bliska wygląda mniej więcej tak.

A teraz z innej beczki. Musze Wam pokazać mojego małego smerfa czyścioszka:))))

O i Chester nasz kot-piecuch się załapał.

No i na koniec postanowiłam dodać kilka fajnych wzorów, które czekają aż znajdę czas i się za nie wezmę:)))




Ten ostatni zostanie wyhaftowany na obrusie lnianym po mojej prababci, o którym już kiedyś pisałam:)))

6 komentarzy:

  1. No ja padnę, moje dzieci też latają z rajstopami na głowie :DDD O co tu chodzi?:D super chusta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem moja Basia zakłada na głowę wszystko co ma pod ręką:)

      Usuń
  2. Sama słodycz :) Ja już czekam teraz na wnuczki:) Ale żal, ze moje dzieci już tak wyrosły, teraz tylko zdjęcia oglądam, jak takie pocieszne były dzieci. Dobrze, ze uwieczniasz takie chwile.

    A serwetka świetna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dobrze pamietam ja też nosiłam rajstopy na głowie, udawaly długie włosy:)
    serweta bedzie śliczna:0pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj, pozwoliłam poczęstować się konwaliową zakładką :)
    Ładny kolor ma ta serweta

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tu słowo. Wszystkie komentarze zawsze bardzo mnie cieszą. Pozdrawiam Was serdecznie...