Basia (10) Biżuteria (5) Boże Narodzenie (14) Candy (11) Druty (1) Duży format (13) Franek (1) Hafciki (23) Halloween (2) Inne (1) Karczochy (4) Kartki (1) Kulinarnie (6) Needlepoint (1) RR (8) SAL (6) SAL Bożonarodzeniowy (2) Scrap (1) Serwetki (6) Sutasz (1) Szycie (1) Szydełkowe (15) TUSAL 2012 (13) TUSAL 2013 (3) Użytkowe (2) Wymianki (14) Wyróżnienia (4) Wyzwania (1) Wzory (4) Zakupy (2)

Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hafciki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hafciki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 listopada 2014

Pejzaż z kościołem skończony...

Nareszcie!!! Bardzo się cieszę i jestem bardzo zadowolona. Jest trochę błędów, ale myślę, że nie rzucają się w oczy. Ostatnia choinka szła mi baaaaaardzo wolno. Nie mogłam jej skończyć. Ale wreszcie się udało. Tak czy inaczej teraz obrazek wygląda tak:)




Teraz obrazek poszedł do oprawy. Pokażę go więc jeszcze raz jak już będzie oprawiony. Jestem bardzo spóźniona z salem wiosenno letnim za co bardzo przepraszam, ale jak tylko obrazek będzie gotowy to go pokażę. 
 Witam bardzo serdecznie wszystkich nowych obserwatorów. Będzie mi bardzo miło jak będziecie do mnie zaglądać. Przypominam też o moim candy .

czwartek, 23 października 2014

SAL bożonarodzeniowy

Trochę się męczę przy tej pięknej choince, a to dlatego, że nie powiększyłam sobie wzoru i moje oczy są poddane ogromnej próbie:)) Ale na szczęście  mam LUPĘ!!! Tak czy inaczej ostatnio pisałam, że nie wiem czy zdecydować się na metaliczną mulinę. Więc oświadczam, że po wielu namysłach jednak ją wybrałam i póki co wychodzi ładnie. Jestem zadowolona z efektu chociaż nie ukrywam, ze bardzo nie lubię metalicznych mulin. Plączą się rozwarstwiaja i trudno je nawlec na iglę... Ale czego się nie robi dla dobrego efektu.
Tak teraz wygląda moja choinka:))






Miałam obawę, że koraliki, które wybrałam będą za małe, ale w moim odczuciu są idealne:))
Pozdrawiam wszystkich...

wtorek, 14 października 2014

SAL bożonarodzeniowy i kolejna odsłona pejzażu

Oj nie było mnie jakiś czas, ale to dlatego, że domowych obowiązków ostatnio miałam troszke wiecej. Nie bardzo miałam możliwość  pisania, ale starałam się odwiedzać Wasze blogi. Nie próżnowałam jednak. Na "pejzażu z kościołem" zaczął się powoli wyłaniać owy kościół. A obecnie obrazek wygląda tak:)






Im bliżej końca tym bardziej mi się podoba:)

Zaczęłam też wreszcie choinkę z SALu bożonarodzeniowego.  Miałam sporo przygód. Najpierw kupiłam mazak do rysowania po płótnie, który zniknął po dwóch godzinach. Myślałam, że zwariuje!!! Potem zrobiłam fastrygę, ale uznałam, ze jest za gruba i sprułam. Jakiś koszmar... Wreszcie stwierdziłam, że będę wyszywać na białej kanwie bez pomocy i oczywiście już się pomyliłam. No ale trudno, tak już zostanie. Mam jednak nadzieje, że obrazek powstanie do świąt:). Wybrałam nici DMC w kolorach bożonarodzeniowych. W tym srebrną nić metaliczną, ale cały czas się jeszcze nad nią zastanawiam. Koraliki czerwone. Nie wiem tylko czy nie są za drobne. Okaże się w praniu:). Teraz obrazek wygląda tak:)



 A na koniec chciałam się pochwalić. Upiekłam pierwszą w swoim życiu tartę jabłkową. Wyszła pyszna...




I mniamniuśnie życzę Wam miłego wtorku...







czwartek, 2 października 2014

No i jest koteczek halloweenowy

No i powstał pierwszy halloweenowy wzorek. Jest słodki. Wyszywało sie bardzo przyjemnie. Znalazłam jakiś kawałek kanwy o strasznie dużych oczkach. Musiałam wyszywać 6 niteczkami muliny żeby nie było widac prześwitów, ale wyszywało się bardzo przyjemnie. Dzięki temu obrazek wyszedł większy. Mam już pewne plany co do niego, ale o tym innym razem.
Tak się prezentuje bez obrysów:)

A tak z obrysem:)

Zdjęcia nie są najlepsze, ale wierzcie mi wyszedł ładnie:)

Chciałam bardzo podziękować Justynie za wzorki. Są prześliczne i na pewno z nich skorzystam.
Poza tym zapisałam się na dwa SALe - bożonarodzeniowy i wiosenno - letni. Obrazki były tak kuszące, że nie mogłam się oprzeć. Póki co wracam do mojego pejzażu. Mam nadzieję, że ze wszystkim się wyrobię. Pozdrawiam Was cieplutko....

wtorek, 23 września 2014

Na moim tamborku...

Tak jak pisałam ostatnio kończę wszystkie rozgrzebane prace. Najpierw na tamborek trafił dawno, dawno zapomniany pejzaż z kościołem, który znalazłam w jednej z gazetek "Hafty Polskie". 





Bardzo mi się spodobał ten obrazek. Wyszywam go na kanwie 14, brązową mulina DMC 938. 
A tak wygląda w moim wydaniu.


Idzie mi nawet dośc sprawnie. Postanowiłam wyszywać go pionowymi rzędami. Mogę sobie na to pozwolić ze względu na to, że obrazek jest mono kolorem. 

A teraz troszkę prywaty. Musze się pochwalić moimi dziećmi. Tak jak pisałam urodził nam się synuś Franuś. ma już 10 miesięcy:))) Oj faktycznie dawno mnie tu nie było.


Na zdjęciu jest troszkę młodszy. Moją córeczkę Basię już znacie, ale też się pochwalę jaka już  z niej duża pannica. 





I taki kotek dla Was na koniec:)))

Pozdrowionka:)))

sobota, 9 lutego 2013

Polski Needlepoint

Dołączyłam do bloga Polski Needlepoint. Jestem zachwycona tą techniką. Wcześniej widziałam prace Cyber Julki i zapragnęłam też spróbować. Musze przyznać, że jestem w szoku. Wyszywa się bardzo przyjemnie i jak na mój pierwszy raz, to zdaje mi się, że całkiem szybko. Ten haft zajął mi zaledwie dwa wieczory. Wiem, że nie jest doskonały, ale to dopiero raczkowanie w tej technice więc jestem zadowolona...
 Wyszło mi tak



Wyszywałam na sztywniku krawieckim, nićmi DMC.

Przypominam osobom, które jeszcze mi nie przesłały swoich adresów, żeby to uczyniły najpóźniej do 15 lutego. W przeciwnym razie nie będą mogły wziąć udziału w zabawie.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego weekendu...

niedziela, 6 stycznia 2013

Podusia...

Dostałam w prezencie gwiazdkowym podusię do wyszycia. Nigdy wcześniej nie wyszywałam kanwy z nadrukiem. Muszę przyznać, że łatwizna. Wyszywa się bardzo wdzięcznie i szybko. Mam tylko nadzieję, że wystarczy mi włóczek bo też po raz pierwszy wyszywam zestaw. Myślę, że jak już skończę to będzie bardzo ładnie wyglądała na mojej kanapie:)))


Pozdrawiam wszystkich w tę deszczową niedzielę...

piątek, 17 sierpnia 2012

Różności i TUSAL 2012

Ostatnio rzadko tu bywam, niestety, to dlatego, że jest sezon i mam sporo pracy, a niewiele czasu na robótkowanie. Ale jak tylko mam wolną chwilkę to za coś robótkowego się łapię:)) Jak na razie głównie na tapecie RR Cookie Time bo termin goni. Poza tym cały czas gejsza...

Jak już pewno wiecie ja uwielbiam robić kilka rzeczy na raz. Nie wiem czemu, ale już tak mam:) Dawno nie miałam w rękach drutów, bo skupiałam się na xxx, ale ostatnio mnie coś tknęło. Daaaaaaaaaaaaaaawno temu kupiłam śliczną bordową moherową włóczkę. No i przyszła na nią pora. Zaczęłam robić sobie sweterek. Na razie tylko troszkę, ale idzie mi dość szybko. Góra będzie dość fantazyjnie wykończona wiec później będzie pewno szło troszkę wolniej, ale miło wrócić do drucików:)))


A na sam koniec tusalowy słoiczek:


Życzę wszystkim miłego weekendu...


poniedziałek, 23 lipca 2012

Spóźniony TUSAL 2012 i nowe odkrycie

Nie było mnie i nie mogłam wrzucić tusalowego słoiczka. Więc spóźniona, ale jestem. Poprawiam się i wrzucam zdjęcie. Tak to jest w te wakacje:)))

Nie próżnuję jednak. Dziś poleciały paczuszki do zwyciężczyń losowania:)) A ja już myślę o następnym candy na rocznicę mojego blogowania:))
Póki co to odkryłam coś co pewno wiele z Was już stosuje czyli sztywnik krawiecki. Fenomenalny materiał do haftu.  Wszystkim polecam:)
Na moim tamborku aktualnie haft orientalny w tomiku:


Wychodzi bardzo ładnie:)) Kolory według mojego uznania z DMC

Bardzo, bardzo mi się podoba ten sztywnik. mam go sporo i to w dwóch kolorach więc sporo obrazków powstanie:))

środa, 27 czerwca 2012

Kwiatki:)))

Dzisiaj będzie wiosennie choć za oknem "niby lato" - zimno i deszczowo. Na moim tamborku nadal kwiatki. Bardzo wdzięcznie się je wyszywa zwłaszcza, że ten hafcik kusił mnie już od bardzo dawna.
A wygląda tak:)))

A na moim parapecie ku mojemu zaskoczeniu zakwitł Amarylis. Zakwitł choć miesiąc temu miał kwiaty. Bardzo mi się to podoba bo jak kwitł poprzednio to ja byłam na urlopie i nie mogłam się nim nacieszyć, a tu niespodzianka:)))

Ach jaki on ładniutki:)))

Na koniec kilka zdjęć mojej córeczki z pobytu w Tunezji:))



wtorek, 19 czerwca 2012

Wróciłam i TUSAL 2012

Po dłuuuugim urlopie wreszcie wróciłam do domciu. Było super, ale o tym następnym razem. Zaczynam od zdjęcia tusalowego słoiczka. Ostatnio mogłam tylko napisać kilka słów bo słoiczek został w domu a ja byłam baaaardzo daleko. Jednak przez ten miesiąc prawie nie przybyło mi niteczek więc mam nadzieję, że nic się takiego nie stało. A tak prezentuje się mój słoiczek w tym miesiącu.


Zaczęłam już robić prezent na candy. Zdradzę odrobinę tajemnicy i pokaże Wam hafcik, który mam obecnie na tamborku. Ale co z niego powstanie dowiecie się w dniu losowania:)


 To oczywiście nie koniec hafciku. Mnie się bardzo podoba. Zdjęcie tego nie oddaje, ale to kanwa błękitna '20
Aniu bardzo dziękuję kanwy z SAL Cookie time dotarły, ale będę miała czas na nie dopiero w lipcu. 


środa, 2 maja 2012

Wzięłam się wreszcie za Kasiowego kota

Kot idzie mi powoli. Obrazek jest trudny, Ma dużo kolorów, a sam kot ma bardzo podobne odcienie. Żałuję, że nie pokratkowałam sobie kanwy, byłoby mi znacznie łatwiej. Mimo to jest go coraz więcej. Mam plan skończyć go przed urlopem, na który wybieram się już 19 maja:) Mam nadzieję, że się uda. Na razie wygląda tak...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego majówkowego wypoczynku. W Świnoujściu niestety zimno
 i wietrznie:(((

wtorek, 24 kwietnia 2012

Serweta - powoli do przodu.

Ostatnio nie bardzo mam czas na robótki. Sporo pracy. Kończę już filiżankę na RR-owej kanwie i myślę, jeszcze w tym tygodniu powędruje do Sylwi. Natomiast spędzam "sporo" czasu nad szydełkiem, a właściwie nad czerwoną serwetą. Chciałabym szybko skończyć i zabrać się za jakaś nową robótkę bo mam wrażenie, że ostatnio wszytko mi się ślimaczy. Powoli, ale przybywają kolejne rządki. I teraz prezentuje się tak:





Bardzo mi się podoba ten wzór. Jest prosty do wykonania. A z bliska wygląda mniej więcej tak.

A teraz z innej beczki. Musze Wam pokazać mojego małego smerfa czyścioszka:))))

O i Chester nasz kot-piecuch się załapał.

No i na koniec postanowiłam dodać kilka fajnych wzorów, które czekają aż znajdę czas i się za nie wezmę:)))




Ten ostatni zostanie wyhaftowany na obrusie lnianym po mojej prababci, o którym już kiedyś pisałam:)))

środa, 15 lutego 2012

Wymianka Walentynkowa

Już jakiś czas temu dostałam przesyłkę od Imawe z Twórczego początku. Jejku czego tam nie było, tasiemki, piórka kwiatuszki i wilele, wiele innych. Cidowności, za które bardzo dziękuję:) No najważniejsze prezent główny. Wyszywane serduszko...



Do tego była prześliczna podkładka pod kubek. Ma honorowe miejsce przy moim komputerze w pracy:)



Ode mnie Imawe dostała otulacz na czajniczek. Uszyłam go z czerwonego filcu. Za podszewkę posłużyła mi stara koszula mojego męża. Udekorowałam go czerwonym serduszkiem, które samodzielnie wyszyłam. dół obszyłam tasiemkami w kształcie serduszek. Muszę się pochwalić, że po raz pierwszy używałam maszyny. Ale wyszło chyba fajnie.



Pozdrawiam wszystkich:) Bardzo dziękuję za życzenia dla Basi:)))

niedziela, 12 lutego 2012

SAL Wielkanocny

Zaczęłam wreszcie wyszywać jajo w ramach naszego SALu Wielkanocnego. Wybrałam mulinę cieniowaną pomarańczową DMC. Kokardę zrobię jasno zieloną. Zastanawiam się jeszcze czy nie zrobić czerwonych kwiatków. Pewno zadecyduję jak zwykle w ostatniej chwili, ale tak to już ze mną jest:)
A tak prezentują się pierwsze xxx

Myślę, że będzie fajnie.

A teraz z innej beczki. Moja córeczka Basia pod koniec stycznia skończyła roczek. Wreszcie zdobyłam od mojego taty, który był fotografem podczas tej uroczystości kilka zdjęć.

I tak Basia zdmuchnęła pierwszą świeczkę:)

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za komentarze pod ostatnimi postami. Jest mi bardzo miło, że odwiedzacie mojego bloga:)

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Kawusie

Dzisiaj będzie krótko. Miałam się dzisiaj pochwalić pierwszą odsłoną kawusi w Salu u Tami. Niestety u mnie pustki.:((((( Postaram się szybciutko poprawić ten stan rzeczy:)
Teraz pracuje nad prezentem na wymiankę walentynkową. Zajmuje mi to sporo czasu. Wyszywam też kota dla Kasi. Nadal!!! Jest okropny. Ciągle się mylę. Nie powiem ile razy już go prułam. Przyprawia mnie o ból głowy. Na pewno nie zdążę na czas o czym już Kasię poinformowałam. Trudno. Na pewno go skończę bo to sprawa honorowa:) Skończe go chociażby dlatego, że tak bardzo go nie lubię. Musze jednak przyznać, że z każdym kawałkiem jest coraz ładniejszy.
Niewiele go przybyło od ostatniego razu, ale wygląda tak:)


środa, 28 grudnia 2011

Odebrałam paczuszkę

Wczoraj odebrałam moją wygraną w Candy w Haftowanych Prezentach. Przyszła już przed świętami, ale nie miałam czasu odebrać. Wczoraj w smugach deszczu pognałam na pocztę:) Paczka genialna, czego tam nie było. Wszystko mi się przyda. Michalinko bardzo, ale to bardzo dziękuję. A książeczka z orientalnymi wzorami jest po prostu boska.

Pamiętacie ten mały wzorek, który ostatnio zaczęłam haftować. Już skończyłam.:)))
I tak powstał mój TUSALOWY słoiczek:)


Nie było łatwo bo kanwa, którą sobie wybrałam była kiepskiej jakości. Kupiłam ją w pasmanterii, a pani, która mi ją sprzedawała w ogóle nie ma pojęcia czym handluje. Co najmniej badziew jakiś. Okropnie się rwała. Mimo komplikacji z efektu końcowego jetem zadowolona:) Choć poduszeczka wyszła mi tak sobie. Ale może być:)


Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za miłe komentarze:)