Basia (10) Biżuteria (5) Boże Narodzenie (14) Candy (11) Druty (1) Duży format (13) Franek (1) Hafciki (23) Halloween (2) Inne (1) Karczochy (4) Kartki (1) Kulinarnie (6) Needlepoint (1) RR (8) SAL (6) SAL Bożonarodzeniowy (2) Scrap (1) Serwetki (6) Sutasz (1) Szycie (1) Szydełkowe (15) TUSAL 2012 (13) TUSAL 2013 (3) Użytkowe (2) Wymianki (14) Wyróżnienia (4) Wyzwania (1) Wzory (4) Zakupy (2)

Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Duży format. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Duży format. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 stycznia 2015

Kot dla Kasi...

Pewno nie pamiętacie kota dla Kasi. Baaardzo dawno temu zaczęłam go wyszywać, ale ponieważ był bardzo trudny i upierdliwy rzuciłam go w kąt. I tak czekał aż się za niego wezmę, ale czas najwyższy przyszedł i na niego. Muszę go skończyć bo wstyd żeby moja przyjacółka tak długo na niego czekała. Wiec postanowienie o kończeniu prac zaległych kontynuuję i kot wraca na tamborek. Jak ostatnio go wyszywałam wyglądał tak...


Teraz jest go troszkę więcej, ale niewiele. Zamierzam go skończyć jak najszybciej, bo mam planach kolejne projekty.
Nie było mnie dawno bo szybciutko nadrabiam Sal wiosenno - letni. Muszę do 5 lutego wyszyć 4 obrazki bo zawaliłam, nie miałam czasu, a nie chcę mieć zaległości. Na ten moment mam już prawie całe 3 obrazki, ale czas mnie goni i mam nadzieję, że uda mi się nadrobić zaległości do 5 lutego... Tak czy inaczej pokażę obrazek zgodnie z harmonogramem 5 lutego...
Pozdrawiam Was serdecznie...

czwartek, 20 listopada 2014

Karczochowa bombka

Nie miałam ostatnio czasu na pisanie - wybaczcie. Ale już się poprawiam. Ostatnio pracuje nad światecznymi ozdobami. Troszkę ich już zrobiłam. Nie pokażę jednak wszystkiego bo większość z nich czeka na krochmal:)
Ostatnio wzięłam się za karczochowe bombki i powstała właśnie taka - niebiesko biała:)






Wybrałam 2 cm wstążkę, ale nie jestem zadowolona. O wiele lepiej robi się z 2,5 cm. Mimo pewnych niedociągnięć wyszła moim zdaniem ładnie.
Zainspirowana przez Janeczkę z bloga Janeczkowo postanowiłam zrobić szydełkowe grzybki. Robiłam je metodą prób i błędów, a oto efekt moich zmagań.





Według mnie są słodki i na pewno zrobię ich więcej:)

No  na koniec mam już oprawiony pejzaż. Bardzo ładnie wygląda. Niestety zdjęcie nie jest najlepsze, ale musi wystarczyć...


Pozdrawiam Was w ten zimny i ponury listopadowy dzień, witam wszystkich nowych obserwatorów i nadal zapraszam na moje candy.

sobota, 8 listopada 2014

Pejzaż z kościołem skończony...

Nareszcie!!! Bardzo się cieszę i jestem bardzo zadowolona. Jest trochę błędów, ale myślę, że nie rzucają się w oczy. Ostatnia choinka szła mi baaaaaardzo wolno. Nie mogłam jej skończyć. Ale wreszcie się udało. Tak czy inaczej teraz obrazek wygląda tak:)




Teraz obrazek poszedł do oprawy. Pokażę go więc jeszcze raz jak już będzie oprawiony. Jestem bardzo spóźniona z salem wiosenno letnim za co bardzo przepraszam, ale jak tylko obrazek będzie gotowy to go pokażę. 
 Witam bardzo serdecznie wszystkich nowych obserwatorów. Będzie mi bardzo miło jak będziecie do mnie zaglądać. Przypominam też o moim candy .

czwartek, 23 października 2014

SAL bożonarodzeniowy

Trochę się męczę przy tej pięknej choince, a to dlatego, że nie powiększyłam sobie wzoru i moje oczy są poddane ogromnej próbie:)) Ale na szczęście  mam LUPĘ!!! Tak czy inaczej ostatnio pisałam, że nie wiem czy zdecydować się na metaliczną mulinę. Więc oświadczam, że po wielu namysłach jednak ją wybrałam i póki co wychodzi ładnie. Jestem zadowolona z efektu chociaż nie ukrywam, ze bardzo nie lubię metalicznych mulin. Plączą się rozwarstwiaja i trudno je nawlec na iglę... Ale czego się nie robi dla dobrego efektu.
Tak teraz wygląda moja choinka:))






Miałam obawę, że koraliki, które wybrałam będą za małe, ale w moim odczuciu są idealne:))
Pozdrawiam wszystkich...

sobota, 18 października 2014

jesienny spacer i kolejna odsłona pejzażu

Już pewno Was nudzę tym pejzażem dlatego postanowiłam wrzucić kilka zdjęć z mojego ostatniego spaceru po parku. Było pięknie ciepło, kolorowo i jesiennie...















A taka rzeźba z piasku stoi przy naszej promenadzie:))


A co do obrazka to coraz bliżej końca i na koniec prezentacja:))))


Wszystkim życzę miłego i bezdeszczowego weekendu. Wybierzcie się na spacer. Może coś Was zainspiruje. Ja chyba wezmę się za jakiś obrazek w kolorach jesieni...

wtorek, 14 października 2014

SAL bożonarodzeniowy i kolejna odsłona pejzażu

Oj nie było mnie jakiś czas, ale to dlatego, że domowych obowiązków ostatnio miałam troszke wiecej. Nie bardzo miałam możliwość  pisania, ale starałam się odwiedzać Wasze blogi. Nie próżnowałam jednak. Na "pejzażu z kościołem" zaczął się powoli wyłaniać owy kościół. A obecnie obrazek wygląda tak:)






Im bliżej końca tym bardziej mi się podoba:)

Zaczęłam też wreszcie choinkę z SALu bożonarodzeniowego.  Miałam sporo przygód. Najpierw kupiłam mazak do rysowania po płótnie, który zniknął po dwóch godzinach. Myślałam, że zwariuje!!! Potem zrobiłam fastrygę, ale uznałam, ze jest za gruba i sprułam. Jakiś koszmar... Wreszcie stwierdziłam, że będę wyszywać na białej kanwie bez pomocy i oczywiście już się pomyliłam. No ale trudno, tak już zostanie. Mam jednak nadzieje, że obrazek powstanie do świąt:). Wybrałam nici DMC w kolorach bożonarodzeniowych. W tym srebrną nić metaliczną, ale cały czas się jeszcze nad nią zastanawiam. Koraliki czerwone. Nie wiem tylko czy nie są za drobne. Okaże się w praniu:). Teraz obrazek wygląda tak:)



 A na koniec chciałam się pochwalić. Upiekłam pierwszą w swoim życiu tartę jabłkową. Wyszła pyszna...




I mniamniuśnie życzę Wam miłego wtorku...







poniedziałek, 29 września 2014

Pejzaż z kościołem odsłona trzecia i "halloweenowe" wzorki

No i mamy półmetek obrazka w mono kolorze. Sprężyłam się przez weekend i udało się:) Bardzo się cieszę bo to motywuje do dalszej pracy. Lubię jak mi dobrze idzie wyszywanie. Tak obecnie wygląda Pejzaż z kościołem.


Na prośbę mojej córci wzięłam się za ozdoby na Halloween. Będzie to dla mnie mały przerywnik, ale dalej będę wyszywać pejzaż. Zamierzam go skończyć jak najszybciej.
Znalazłam w swoich zasobach tylko kilka wzorków.



Chciałam Was zapytać i jednocześnie poprosić. Gdybyście miały jakieś nieduże wzorki tego typu czy mogłybyście mi przesłać na maila?? Była bym dozgonnie wdzięczna.

A teraz z innej beczki. W weekend na naszej pięknej plaży był konkurs puszczania latawców. My co prawda w konkursie nie braliśmy udziału, ale latwca obowiązkowo puszczaliśmy. Basia samodzielnie trzymała i była z siebie baaaardzo dumna bo jej latawiec talał najwyżej ze wszystkich:)


No i na koniec moje ukochane wrzosy, które tej jesieni mam na balkonie...


Pozdrawiam Was serdecznie...

czwartek, 25 września 2014

Pejzaż z kościołem odsłona druga

No cóż jak zwykle pod górkę. Musiałam wstrzymać się z wyszywaniem bo skonczyła mi się mulina i dopiero wczoraj mogłam dalej wyszywać. Nie jest jednak tak źle bo nawet całkiem, całkiem mi idzie. Muszę przyznać, że bardzo fajnie się ten obrazek wyszywa. Tak wygląda teraz:





Mam nadzieję, że szybko mi pójdzie bo już bym chciała dokończyć kolejny obrazek. Poza tym jak patrzę na wasze blogi to nie mogę się doczekać kolejnych projektów, które zacznę, jak sądzę dopiero w przyszłym roku. Na pewno jednak pojawią się też małe wyszywanki o tematyce świątecznej i to już niebawem.

A teraz na koniec przypomnienie lata w ten paskudny, przynajmniej w Świnoujściu dzień.




To lilia, którą wyhodowaliśmy sobie na balkonie. Oj piękne były i długo cieszyły nasze oczka:))

wtorek, 23 września 2014

Na moim tamborku...

Tak jak pisałam ostatnio kończę wszystkie rozgrzebane prace. Najpierw na tamborek trafił dawno, dawno zapomniany pejzaż z kościołem, który znalazłam w jednej z gazetek "Hafty Polskie". 





Bardzo mi się spodobał ten obrazek. Wyszywam go na kanwie 14, brązową mulina DMC 938. 
A tak wygląda w moim wydaniu.


Idzie mi nawet dośc sprawnie. Postanowiłam wyszywać go pionowymi rzędami. Mogę sobie na to pozwolić ze względu na to, że obrazek jest mono kolorem. 

A teraz troszkę prywaty. Musze się pochwalić moimi dziećmi. Tak jak pisałam urodził nam się synuś Franuś. ma już 10 miesięcy:))) Oj faktycznie dawno mnie tu nie było.


Na zdjęciu jest troszkę młodszy. Moją córeczkę Basię już znacie, ale też się pochwalę jaka już  z niej duża pannica. 





I taki kotek dla Was na koniec:)))

Pozdrowionka:)))

niedziela, 6 stycznia 2013

Podusia...

Dostałam w prezencie gwiazdkowym podusię do wyszycia. Nigdy wcześniej nie wyszywałam kanwy z nadrukiem. Muszę przyznać, że łatwizna. Wyszywa się bardzo wdzięcznie i szybko. Mam tylko nadzieję, że wystarczy mi włóczek bo też po raz pierwszy wyszywam zestaw. Myślę, że jak już skończę to będzie bardzo ładnie wyglądała na mojej kanapie:)))


Pozdrawiam wszystkich w tę deszczową niedzielę...

sobota, 22 września 2012

Mocne postanowienie

Zaczęłam ostatnio po dość długiej przerwie przeglądać rozgrzebane prace i się troszkę załamałam. Okazuje się, że jest tego trochę. Stąd też moje mocne postanowienie, że nie zacznę żadnego nowego haftu dotąd, dokąd nie dokończę tych już rozpoczętych. Na pierwszy ogień poszedł dawno już wrzucony na szafę obrazek ptaszka. Sądzę, że zasługuje jednak by go wreszcie skończyć. Już nawet przybyło troszkę krzyżyków. 



O ile dobrze pamiętam to wyszywam go na Aidzie 16, nićmi Ariadny. Wyszywa się bardzo wdzięcznie choć kolory są bardzo do siebie zbliżone i często trzeba zmieniać nici. Jeszcze dużo przede mną, ale mam spory zapał i trochę więcej czasu niż w wakacje. Będę się więc również pojawiać na blogu znacznie częściej. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu

środa, 5 października 2011

I coś dużego

To mój pierwszy duży obraz. Wyszedł ładnie choć użyłam zbyt rzadkiej kanwy. Przez to gdzieniegdzie widać prześwity. Ale nie szkodzi to wreszcie mój pierwszy raz:)
Robiłam go przez całą ciążę. Końcówka była dość trudna bo przeszkadzał mi brzuch, ale udało się. Teraz wreszcie go oprawiłam i zawiśnie na mojej ścianie:)