Kiedyś zrobiłam sznur szydełowo-koralikowy z dużych perełek i wyszedł bardzo ładnie. Nie mogłam się jednak nauczyć z koralików toho. Zawsze coś mi nie wychodziło i rzucałam w kąt. Wreszcie się zaparłam i hura udało się:). Zrobiłam już dwie bransoletki. Jedną dla siebie, a drugą dla mojej Basi. Pokażę wam na razie jedną (tą dla siebie) bo Basia swoją zabrała dzisiaj do przedszkola:)) Nie bez powodu bo właśnie skończyła dzisiaj 4 latka:)) jejku jak to szybko zleciało...
Tak wyglądała rok temu:))
A teraz...
Sto lat córeczko. Kochamy Cię bardzo...
No ale wracając do bransoletki to wygląda tak...
Tą Basiową pokaże w następnym poście... Teraz chcę zrobić jednokolorową:))) Zobaczymy jak mi będzie szlo...
Pozdrawiam Was serdecznie...
Basia
(10)
Biżuteria
(5)
Boże Narodzenie
(14)
Candy
(11)
Druty
(1)
Duży format
(13)
Franek
(1)
Hafciki
(23)
Halloween
(2)
Inne
(1)
Karczochy
(4)
Kartki
(1)
Kulinarnie
(6)
Needlepoint
(1)
RR
(8)
SAL
(6)
SAL Bożonarodzeniowy
(2)
Scrap
(1)
Serwetki
(6)
Sutasz
(1)
Szycie
(1)
Szydełkowe
(15)
TUSAL 2012
(13)
TUSAL 2013
(3)
Użytkowe
(2)
Wymianki
(14)
Wyróżnienia
(4)
Wyzwania
(1)
Wzory
(4)
Zakupy
(2)
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Basia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Basia. Pokaż wszystkie posty
środa, 28 stycznia 2015
poniedziałek, 29 września 2014
Pejzaż z kościołem odsłona trzecia i "halloweenowe" wzorki
No i mamy półmetek obrazka w mono kolorze. Sprężyłam się przez weekend i udało się:) Bardzo się cieszę bo to motywuje do dalszej pracy. Lubię jak mi dobrze idzie wyszywanie. Tak obecnie wygląda Pejzaż z kościołem.
Na prośbę mojej córci wzięłam się za ozdoby na Halloween. Będzie to dla mnie mały przerywnik, ale dalej będę wyszywać pejzaż. Zamierzam go skończyć jak najszybciej.
Znalazłam w swoich zasobach tylko kilka wzorków.
Chciałam Was zapytać i jednocześnie poprosić. Gdybyście miały jakieś nieduże wzorki tego typu czy mogłybyście mi przesłać na maila?? Była bym dozgonnie wdzięczna.
A teraz z innej beczki. W weekend na naszej pięknej plaży był konkurs puszczania latawców. My co prawda w konkursie nie braliśmy udziału, ale latwca obowiązkowo puszczaliśmy. Basia samodzielnie trzymała i była z siebie baaaardzo dumna bo jej latawiec talał najwyżej ze wszystkich:)
No i na koniec moje ukochane wrzosy, które tej jesieni mam na balkonie...
Pozdrawiam Was serdecznie...
wtorek, 23 września 2014
Na moim tamborku...
Tak jak pisałam ostatnio kończę wszystkie rozgrzebane prace. Najpierw na tamborek trafił dawno, dawno zapomniany pejzaż z kościołem, który znalazłam w jednej z gazetek "Hafty Polskie".
Bardzo mi się spodobał ten obrazek. Wyszywam go na kanwie 14, brązową mulina DMC 938.
A tak wygląda w moim wydaniu.
Idzie mi nawet dośc sprawnie. Postanowiłam wyszywać go pionowymi rzędami. Mogę sobie na to pozwolić ze względu na to, że obrazek jest mono kolorem.
A teraz troszkę prywaty. Musze się pochwalić moimi dziećmi. Tak jak pisałam urodził nam się synuś Franuś. ma już 10 miesięcy:))) Oj faktycznie dawno mnie tu nie było.
Na zdjęciu jest troszkę młodszy. Moją córeczkę Basię już znacie, ale też się pochwalę jaka już z niej duża pannica.
I taki kotek dla Was na koniec:)))
Pozdrowionka:)))
poniedziałek, 17 września 2012
Nie mam głowy do robótek i TUSAL 2012
Dziecko poszło do żłobka i mam wrażenie, że jestem wyrodną matką. Nie sądziłam, że będzie mnie to kosztować tyle stresu. Basia nie je i nie pije (oczywiście tylko w żłobku). Panie narzekają.... i jak je rozumiem najlepiej by było gdybym ją zabrała bo dziecko niejedzące to dziecko problematyczne i to ja mam mieć ten problem, a nie one. I tak dzisiaj usłyszałam, że najlepiej żebym ją odbierała o 11 bo problem jest ze spaniem o czym poinformowano mnie dopiero dzisiaj. W ubiegłym tygodniu tego problemu nie było. Skończyło się u pani dyrektor i jednak dziecko zostaje na razie do 14. Basia oczywiście jest super niejadkiem i w domu mam ogromny problem z karmieniem jej. W związku z powyższym stresem nie mam głowy do robótkowania bo o niczym innym nie myślę tylko o tym żłobku. Może macie jakiś sposób na niejadka co bym mogła panie opiekunki troszkę uspokoić.
Póki co wywiązuję się z RR Cookie Time i to by było na tyle z hafcenia:
A tu tusalowy słoiczek. Niewiele w nim, ale się poprawię obiecuję tylko niech to dziecię moje kochane przywyknie do żłobkowego życia:)))
Chciałam bardzo podziękować właścicielce bloga Nitką malowane za wyróżnienie choć nie wiem czy na nie zasłużyłam bo ostatnio się troszkę obijam. Mimo to bardzo dziękuję...
W następnym poście wytypuję pięc blogów, które wyróżnie w tej zabawie. Nie zrobię tego dzisiaj dlatego, że sama jeszcze nie wiem, które blogi wyróżnić. Wszystkie zasługują na uwagę, a ja mam wybrać 5. Proszę więc o cierpliwość...
Pozdrawiam wszystkich baaaaardzo serdecznie i życzę miłego tygodnia...
Póki co wywiązuję się z RR Cookie Time i to by było na tyle z hafcenia:
A tu tusalowy słoiczek. Niewiele w nim, ale się poprawię obiecuję tylko niech to dziecię moje kochane przywyknie do żłobkowego życia:)))
Chciałam bardzo podziękować właścicielce bloga Nitką malowane za wyróżnienie choć nie wiem czy na nie zasłużyłam bo ostatnio się troszkę obijam. Mimo to bardzo dziękuję...
W następnym poście wytypuję pięc blogów, które wyróżnie w tej zabawie. Nie zrobię tego dzisiaj dlatego, że sama jeszcze nie wiem, które blogi wyróżnić. Wszystkie zasługują na uwagę, a ja mam wybrać 5. Proszę więc o cierpliwość...
Pozdrawiam wszystkich baaaaardzo serdecznie i życzę miłego tygodnia...
środa, 27 czerwca 2012
Kwiatki:)))
Dzisiaj będzie wiosennie choć za oknem "niby lato" - zimno i deszczowo. Na moim tamborku nadal kwiatki. Bardzo wdzięcznie się je wyszywa zwłaszcza, że ten hafcik kusił mnie już od bardzo dawna.
A wygląda tak:)))
A na moim parapecie ku mojemu zaskoczeniu zakwitł Amarylis. Zakwitł choć miesiąc temu miał kwiaty. Bardzo mi się to podoba bo jak kwitł poprzednio to ja byłam na urlopie i nie mogłam się nim nacieszyć, a tu niespodzianka:)))
Ach jaki on ładniutki:)))
Na koniec kilka zdjęć mojej córeczki z pobytu w Tunezji:))
A wygląda tak:)))
A na moim parapecie ku mojemu zaskoczeniu zakwitł Amarylis. Zakwitł choć miesiąc temu miał kwiaty. Bardzo mi się to podoba bo jak kwitł poprzednio to ja byłam na urlopie i nie mogłam się nim nacieszyć, a tu niespodzianka:)))
Ach jaki on ładniutki:)))
Na koniec kilka zdjęć mojej córeczki z pobytu w Tunezji:))
wtorek, 24 kwietnia 2012
Serweta - powoli do przodu.
Bardzo mi się podoba ten wzór. Jest prosty do wykonania. A z bliska wygląda mniej więcej tak.
A teraz z innej beczki. Musze Wam pokazać mojego małego smerfa czyścioszka:))))
O i Chester nasz kot-piecuch się załapał.
Ten ostatni zostanie wyhaftowany na obrusie lnianym po mojej prababci, o którym już kiedyś pisałam:)))
poniedziałek, 20 lutego 2012
Parszywy dzień
Tydzień zaczął mi się koszmarnie. W firmie stres, bo kupiliśmy maszynę, a dostawca, który miał nam ją ustawić nie odbiera telefonu. W dodatku klienci nie chcą płacić. KOSZMAR. A żeby tego było mało Basia od 2 tygodni ząbkuje. Rosną jej dwie czwórki na raz. Marudzi, nic nie chce jeść, nawet mleko jej nie smakuje. Jestem bliska płaczu. Już nie wiem co mam robić. Pomysły mi się kończą. Na butelkę ma odruch wymiotny, a na widok łyżeczki z obiadem płacze. Jak to jeszcze długo potrwa nie wiem. Nawet nie chcę myśleć co będzie jak zaczną rosnąć piątki.
No dobra pomarudziłam, ale musiałam się wygadać...
A jeśli chodzi o robótki to zaczęłam wyszywać czajniczek w ramach RR Cookie Time na kanwie, którą dostałam od Ani2111, ale na pewno szybko nie skończę, bo Basia jest teraz o wiele bardziej absorbująca niż zwykle i wieczorem jak już ją położę spać to nie mam siły na wyszywanie więc idzie mi to wolno.
Wyszywam też jajo na SAL Wielkanocny i mam już tyle:)
Mam nadzieję, że tydzień będzie nieco lepszy od dzisiejszego dnia.
Czy ktoś wie jak zlikwidować tą głupią weryfikację obrazkową, przy komentarzach bo nie mogę sobie z tym dać rady. Z góry dziękuję za pomoc
No dobra pomarudziłam, ale musiałam się wygadać...
A jeśli chodzi o robótki to zaczęłam wyszywać czajniczek w ramach RR Cookie Time na kanwie, którą dostałam od Ani2111, ale na pewno szybko nie skończę, bo Basia jest teraz o wiele bardziej absorbująca niż zwykle i wieczorem jak już ją położę spać to nie mam siły na wyszywanie więc idzie mi to wolno.
Wyszywam też jajo na SAL Wielkanocny i mam już tyle:)
Mam nadzieję, że tydzień będzie nieco lepszy od dzisiejszego dnia.
Czy ktoś wie jak zlikwidować tą głupią weryfikację obrazkową, przy komentarzach bo nie mogę sobie z tym dać rady. Z góry dziękuję za pomoc
niedziela, 12 lutego 2012
SAL Wielkanocny
Zaczęłam wreszcie wyszywać jajo w ramach naszego SALu Wielkanocnego. Wybrałam mulinę cieniowaną pomarańczową DMC. Kokardę zrobię jasno zieloną. Zastanawiam się jeszcze czy nie zrobić czerwonych kwiatków. Pewno zadecyduję jak zwykle w ostatniej chwili, ale tak to już ze mną jest:)
A tak prezentują się pierwsze xxx
Myślę, że będzie fajnie.
A teraz z innej beczki. Moja córeczka Basia pod koniec stycznia skończyła roczek. Wreszcie zdobyłam od mojego taty, który był fotografem podczas tej uroczystości kilka zdjęć.
I tak Basia zdmuchnęła pierwszą świeczkę:)
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za komentarze pod ostatnimi postami. Jest mi bardzo miło, że odwiedzacie mojego bloga:)
A tak prezentują się pierwsze xxx
Myślę, że będzie fajnie.
A teraz z innej beczki. Moja córeczka Basia pod koniec stycznia skończyła roczek. Wreszcie zdobyłam od mojego taty, który był fotografem podczas tej uroczystości kilka zdjęć.
I tak Basia zdmuchnęła pierwszą świeczkę:)
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za komentarze pod ostatnimi postami. Jest mi bardzo miło, że odwiedzacie mojego bloga:)
poniedziałek, 26 grudnia 2011
Wymianka książkowa
Już tydzień przed świętami przyszła do mnie paczuszka od Gosi123. Paczka grzecznie czekała na Wigilię w szafie. dy już ją wreszcie otworzyłam to nie mogłam się nadziwić. Jakie piękności dostałam...
A to właśnie to co było w moim prezencie od Gosi.
Gosiu bardzo Ci dziękuję za te wszystkie cudeńka. Już zaczęłam czytać pierwszą książkę. A zakładeczka taka pomysłowa. Cudna po prostu
Moja paczuszka poleciała do Małgosi...
Poza książkami i słodyczami przygotowałam karteczkę wyszywaną i zakładkę, którą częściowo wyszyłam metaliczną nicią. Nie ukrywam, że proste to nie było. Nić się plącze rwie i to generalnie koszmar, ale efekt końcowy był taki jaki chciałam osiągnąć. Mnie się podobało. Mam nadzieję, że Małgosi też, bo nie mam od niej żadnej wieści.
A na koniec kilka zdjęć mojej Basiuni. To jej pierwsze święta. Była zachwycona choinką no i oczywiście prezentami:))))
A to właśnie to co było w moim prezencie od Gosi.
Gosiu bardzo Ci dziękuję za te wszystkie cudeńka. Już zaczęłam czytać pierwszą książkę. A zakładeczka taka pomysłowa. Cudna po prostu
Moja paczuszka poleciała do Małgosi...
Poza książkami i słodyczami przygotowałam karteczkę wyszywaną i zakładkę, którą częściowo wyszyłam metaliczną nicią. Nie ukrywam, że proste to nie było. Nić się plącze rwie i to generalnie koszmar, ale efekt końcowy był taki jaki chciałam osiągnąć. Mnie się podobało. Mam nadzieję, że Małgosi też, bo nie mam od niej żadnej wieści.
A na koniec kilka zdjęć mojej Basiuni. To jej pierwsze święta. Była zachwycona choinką no i oczywiście prezentami:))))
poniedziałek, 14 listopada 2011
Dziś inaczej
Chciałam Wam przedstawić moją maleńką córeczkę. Ma 9 miesięcy i ma na imię Basia. Kolega zrobił jej bardzo śmieszne zdjęcia i dlatego nie mogłam się oprzeć żeby je tu umieścić.
Basi bardzo słonko świeciło w oczka
I jeszcze Basia w pełni szczęścia:)
No i jeszcze Basia jako Czerwony kapturek
I to już koniec prywaty. Zapisałam się na wymiankę świąteczną na forum zlote-raczki.eu. Już nie mogę się doczekać finału zwłaszcza, że jest to moja pierwsza wymianka.
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego tygodnia
Basi bardzo słonko świeciło w oczka
I jeszcze Basia w pełni szczęścia:)
No i jeszcze Basia jako Czerwony kapturek
I to już koniec prywaty. Zapisałam się na wymiankę świąteczną na forum zlote-raczki.eu. Już nie mogę się doczekać finału zwłaszcza, że jest to moja pierwsza wymianka.
Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego tygodnia
Subskrybuj:
Posty (Atom)



























