środa, 2 maja 2012

Wzięłam się wreszcie za Kasiowego kota

Kot idzie mi powoli. Obrazek jest trudny, Ma dużo kolorów, a sam kot ma bardzo podobne odcienie. Żałuję, że nie pokratkowałam sobie kanwy, byłoby mi znacznie łatwiej. Mimo to jest go coraz więcej. Mam plan skończyć go przed urlopem, na który wybieram się już 19 maja:) Mam nadzieję, że się uda. Na razie wygląda tak...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego majówkowego wypoczynku. W Świnoujściu niestety zimno
 i wietrznie:(((

9 komentarzy:

  1. bedzie sliczny...juz teraz na takiego wyglada...

    OdpowiedzUsuń
  2. ladny jest nawet na takim etapie, czekam na efekt koncowy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie :)) Uwielbiam kociaczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Koteczek będzie śliczny, ja nie mam cierpliwości do takich obrazków :)) U nas w Katowicach cudowna pogoda nawet jak dla mnie to za ciepło:))

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładnie sie prezentuje. A kolorystyka jest świetna....kotek"odbija się" od kolorowego tła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny ten kotek :)pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten kontrast kot-tło przyciąga wzrok
    Efekt finalny napewno będzie piękny
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tu słowo. Wszystkie komentarze zawsze bardzo mnie cieszą. Pozdrawiam Was serdecznie...