wtorek, 25 grudnia 2012



Zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w rodzinnym gronie, wspaniałości pod choinką i szczęścia w nadchodzącym roku...
                                                                                                               Jadzik

sobota, 22 grudnia 2012

TUSAL 2012 i biżuteria

Ostatnio wróciłam do swojego dawnego hobby czyli to wyrobu biżuterii. Zajmowałam się tym nim zaczęłam wyszywać i szydełkować. Teraz pokażę Wam komplet z perełek. Użyłam perły Swarovskiego w trzech kolorach, niedużych 6 i 8 mm. Połączyłam je z naturalnymi perłami rzecznymi.
Komplet składa się z naszyjnika, bransoletki i kolczyków.




No i oczywiście spóźniony TUSALOWY słoiczek. Mój upominek dla tusalowej zwyciężczyni już poleciał do Cyber Julki.


niedziela, 2 grudnia 2012

Świątecznie... i nie tylko

Moje ukochane dzieciątko znów ma jakaś wstrętną infekcję. Żłobek daje nam popalić. No i w związku z powyższym mam troszkę, choć niewiele wbrew pozorom, czasu na robótki. I tak dokończyłam serwetkę czerwoną dzwoneczkową...




Poza tym zrobiłam szydełkową ozdobę świąteczną


No i oczywiście gwiazdki świąteczne, ale pokaże je następnym razem.

Bardzo dziękuję Joasi z bloga Mój cały świat, za wyróżnienie mojego bloga, chociaż nie jestem pewna czy zasłużyłam bo ostatnio dość rzadko tu bywam. Postaram się częściej, ale z czasem u mnie krucho...

Zasady przyznawania wyróżnienia są następujące:
"Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."


 1. Ukochana książka? Jest ich tak wiele, że trudno powiedzieć... Ale chyba najbardziej lubię i często wracam do "Po prostu razem" Anny Gavalda
2. Kawa czy herbata w mroźne dni, a może coś innego, co poprawia samopoczucie? Herbata
3. Ulubione zajęcie w wolnych chwilach? Robótkowanie oczywiście
4. Szpilki czy wygodne tenisówki? Szpilki
5. Wakacje w górach czy nad morzem? W górach bo morze mam na co dzień
6. Ręcznie wykonana biżuteria, czy wyroby jubilerskie? Wyroby jubilerskie
7. Praca w samotności czy w zespole? W zespole zdecydowanie
8. W internecie czuję się jak ....?  osoba, która czegoś szuka
9. Przytulam się najchętniej do....? męża
10. Kocham języki obce czy raczej nie? raczej nie
11. Jestem miłośniczką ....? spacerowania, czytania i jak to mój mąż mówi dłubania czyli robótkowania.

Moje pytania
1. Słodkie czy słone?
2. Jesteś romantyczką czy twardo stąpasz po ziemi?
3. Dobra książka czy super film?
4. Rodzina jest dla Ciebie...?
5. Sylwester w domu czy w górach?
6. Wolisz jeść ryby czy mięsko...?
7. Ulubiona książka?
8. Ukochany pisarz?
9. Blogujesz bo...?
10. Jaki jest Twój wymarzony prezent pod choinkę?
11. Robótkowanie to twój sposób na...?  

Ja zapraszam do zabawy...
Anenia 
Jola 
Asia 
Hafty Tiny 
Aluna 
 

sobota, 17 listopada 2012

TUSAL 2012 i inne...

Witajcie po przerwie. Dużo się w moim życiu dzieje, niestety też tych złych rzeczy.  Zastanawiałam się czy w ogóle o tym tu pisać, bo nie jestem pewna czy to dobre miejsce. Nie chcę też  Was obarczać swoimi problemami. Jednak po namyśle stwierdziłam, że muszę się trochę wygadać. W ubiegłym tygodniu straciłam ciążę. To był dla mnie ogromny cios. Byłam w 10 tygodniu. Tydzień wcześniej miałam robione  USG i wszystko było w porządku. Nie bardzo mogę sobie z tym poradzić chociaż przed bliskimi zgrywam twardzielkę. Gdzieś tam jednak to we mnie siedzi i pewno jeszcze długo będę się z tym zmierzać. Płód był uszkodzony. Zadaję sobie wiele pytań, dlaczego tak się stało? We wrześniu przeszłam okropną grypę, która skończyła się powikłaniem i zapaleniem ucha. Nie wiedziałam wówczas, że jestem w ciąży. Myślę, że to był powód. Staram się nie obwiniać bo prawdopodobnie nie miałam,  na to wpływu, ale jest to dla mnie bardzo trudne. Na szczęście jest moja córeczka Basia, dzięki, której jakoś się trzymam. No i oczywiście mąż i rodzice o nich też nie mogę zapomnieć. Bardzo mnie wspierają.
Dość już o mnie. Ponieważ byłam teraz w domu i musiałam się czymś zająć żeby nie zwariować to postanowiłam zacząć przygotowania do świąt. Już  kończę szydełkową serwetkę, którą nazwałam "dzwoneczkową".




Mam zamiar jeszcze zrobić taką złotą:))

Zrobiłąm też małe zakupy na gwiazdki choinkowo szydełkowe. Jak tylko skończę serwetkę zabieram się do roboty.






No i na koniec jeszcze TUSALOWY słoiczek.


wtorek, 23 października 2012

Tusalowo spóźniona

Heheh jak ze wszystkim:)) Dzisiaj króciutko....

 Pozdrawiam wszystkich. W weekend napisze coś więcej. Dużo pracy mam i nie mam niestety czasu na blogowanie.

sobota, 22 września 2012

Mocne postanowienie

Zaczęłam ostatnio po dość długiej przerwie przeglądać rozgrzebane prace i się troszkę załamałam. Okazuje się, że jest tego trochę. Stąd też moje mocne postanowienie, że nie zacznę żadnego nowego haftu dotąd, dokąd nie dokończę tych już rozpoczętych. Na pierwszy ogień poszedł dawno już wrzucony na szafę obrazek ptaszka. Sądzę, że zasługuje jednak by go wreszcie skończyć. Już nawet przybyło troszkę krzyżyków. 



O ile dobrze pamiętam to wyszywam go na Aidzie 16, nićmi Ariadny. Wyszywa się bardzo wdzięcznie choć kolory są bardzo do siebie zbliżone i często trzeba zmieniać nici. Jeszcze dużo przede mną, ale mam spory zapał i trochę więcej czasu niż w wakacje. Będę się więc również pojawiać na blogu znacznie częściej. Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego weekendu

wtorek, 18 września 2012

Wyróżniena

Zgodnie z obietnicą przekazuję wyróżnienia blogów, które uwielbiam czytać. Jest ich wiele więc niełatwo było mi się zdecydować, ale postanowiłam:






Wszystkim innym też się oczywiście należy.

Co do żłobka to już dzisiaj było znacznie lepiej. Chyba poskutkowała rozmowa z dyrekcją. Bardzo Wam dziękuję dziewczyny za ciepłe słowa. Bardzo mnie uspokoiły.


poniedziałek, 17 września 2012

Nie mam głowy do robótek i TUSAL 2012

Dziecko poszło do żłobka i mam wrażenie, że jestem wyrodną matką. Nie sądziłam, że będzie mnie to kosztować tyle stresu. Basia nie je i nie pije (oczywiście tylko w żłobku). Panie narzekają.... i jak je rozumiem najlepiej by było gdybym ją zabrała bo dziecko niejedzące to dziecko problematyczne i to ja mam mieć ten problem, a nie one. I tak dzisiaj usłyszałam, że najlepiej żebym ją odbierała o 11 bo problem jest ze spaniem o czym poinformowano mnie dopiero dzisiaj. W ubiegłym tygodniu tego problemu nie było. Skończyło się u pani dyrektor i jednak dziecko zostaje na razie do 14. Basia oczywiście jest super niejadkiem i w domu mam ogromny problem z karmieniem jej.  W związku z powyższym stresem nie mam głowy do robótkowania bo o niczym innym nie myślę tylko o tym żłobku. Może macie jakiś sposób na niejadka co bym mogła panie opiekunki troszkę uspokoić.

Póki co wywiązuję się z RR Cookie Time i to by było na tyle z hafcenia:






A tu tusalowy słoiczek. Niewiele w nim, ale się poprawię obiecuję tylko niech to dziecię moje kochane przywyknie do żłobkowego życia:)))






Chciałam bardzo podziękować właścicielce bloga Nitką malowane za wyróżnienie choć nie wiem czy na nie zasłużyłam bo ostatnio się troszkę obijam. Mimo to bardzo dziękuję...

W następnym poście wytypuję pięc blogów, które wyróżnie w tej zabawie. Nie zrobię tego dzisiaj dlatego, że sama jeszcze nie wiem, które blogi wyróżnić. Wszystkie zasługują na uwagę, a ja mam wybrać 5. Proszę więc o cierpliwość...
Pozdrawiam wszystkich baaaaardzo serdecznie i życzę miłego tygodnia...

piątek, 17 sierpnia 2012

Różności i TUSAL 2012

Ostatnio rzadko tu bywam, niestety, to dlatego, że jest sezon i mam sporo pracy, a niewiele czasu na robótkowanie. Ale jak tylko mam wolną chwilkę to za coś robótkowego się łapię:)) Jak na razie głównie na tapecie RR Cookie Time bo termin goni. Poza tym cały czas gejsza...

Jak już pewno wiecie ja uwielbiam robić kilka rzeczy na raz. Nie wiem czemu, ale już tak mam:) Dawno nie miałam w rękach drutów, bo skupiałam się na xxx, ale ostatnio mnie coś tknęło. Daaaaaaaaaaaaaaawno temu kupiłam śliczną bordową moherową włóczkę. No i przyszła na nią pora. Zaczęłam robić sobie sweterek. Na razie tylko troszkę, ale idzie mi dość szybko. Góra będzie dość fantazyjnie wykończona wiec później będzie pewno szło troszkę wolniej, ale miło wrócić do drucików:)))


A na sam koniec tusalowy słoiczek:


Życzę wszystkim miłego weekendu...


poniedziałek, 23 lipca 2012

Spóźniony TUSAL 2012 i nowe odkrycie

Nie było mnie i nie mogłam wrzucić tusalowego słoiczka. Więc spóźniona, ale jestem. Poprawiam się i wrzucam zdjęcie. Tak to jest w te wakacje:)))

Nie próżnuję jednak. Dziś poleciały paczuszki do zwyciężczyń losowania:)) A ja już myślę o następnym candy na rocznicę mojego blogowania:))
Póki co to odkryłam coś co pewno wiele z Was już stosuje czyli sztywnik krawiecki. Fenomenalny materiał do haftu.  Wszystkim polecam:)
Na moim tamborku aktualnie haft orientalny w tomiku:


Wychodzi bardzo ładnie:)) Kolory według mojego uznania z DMC

Bardzo, bardzo mi się podoba ten sztywnik. mam go sporo i to w dwóch kolorach więc sporo obrazków powstanie:))

niedziela, 1 lipca 2012

Wyniki Candy

Dziś dzień losowania:))))
Bardzo się cieszę, że aż tyle osób, czyli 59 wzięło udział w mojej zabawie. Bardzo jest mi też miło, że poszerzyliście grono moich obserwatorów. Do wygrania miała być jedna książka, ale uznałam, że będą trzy, bo nie mogłam się zdecydować, którą wybrać. Ponieważ jest to niespodzianka to pokażę je dopiero jak zwycięzca dostanie już paczuszkę.
Zwycięzca to Nitką malowane:)

Wylosowałam też nagrodę, którą będzie książka, wśród moich obserwatorów.
Zwycięzcą jest Healthy

Gratuluję i czekam na adresy:))

piątek, 29 czerwca 2012

Truskawkowo

Wysłałam męża po pomidory, a przyniósł truskawki i to 5 kg. Oczywiście wcześniej zadzwonił, wiedział, że mam w planach zrobić dżem:) A w naszym warzywniaku truskawki, wczorajsze co prawda, czyli idealne na przetwory, były po 3 zł kg. W Świnoujściu ceny się wahają od 7 do 9 zł wiec to naprawdę okazja. Mąż w pracy, a ja przy truskawkach. I tak:

Tu się myją:))


Tu się gotują:))






I wyszło mi 13 słoiczków:))


Pozdrawiam w gorący piątek.

środa, 27 czerwca 2012

Kwiatki:)))

Dzisiaj będzie wiosennie choć za oknem "niby lato" - zimno i deszczowo. Na moim tamborku nadal kwiatki. Bardzo wdzięcznie się je wyszywa zwłaszcza, że ten hafcik kusił mnie już od bardzo dawna.
A wygląda tak:)))

A na moim parapecie ku mojemu zaskoczeniu zakwitł Amarylis. Zakwitł choć miesiąc temu miał kwiaty. Bardzo mi się to podoba bo jak kwitł poprzednio to ja byłam na urlopie i nie mogłam się nim nacieszyć, a tu niespodzianka:)))

Ach jaki on ładniutki:)))

Na koniec kilka zdjęć mojej córeczki z pobytu w Tunezji:))



wtorek, 19 czerwca 2012

Wróciłam i TUSAL 2012

Po dłuuuugim urlopie wreszcie wróciłam do domciu. Było super, ale o tym następnym razem. Zaczynam od zdjęcia tusalowego słoiczka. Ostatnio mogłam tylko napisać kilka słów bo słoiczek został w domu a ja byłam baaaardzo daleko. Jednak przez ten miesiąc prawie nie przybyło mi niteczek więc mam nadzieję, że nic się takiego nie stało. A tak prezentuje się mój słoiczek w tym miesiącu.


Zaczęłam już robić prezent na candy. Zdradzę odrobinę tajemnicy i pokaże Wam hafcik, który mam obecnie na tamborku. Ale co z niego powstanie dowiecie się w dniu losowania:)


 To oczywiście nie koniec hafciku. Mnie się bardzo podoba. Zdjęcie tego nie oddaje, ale to kanwa błękitna '20
Aniu bardzo dziękuję kanwy z SAL Cookie time dotarły, ale będę miała czas na nie dopiero w lipcu. 


poniedziałek, 21 maja 2012

TUSAL 2012

Ja tylko na minutkę. Udało mi się dostać do Internetu. A dzisiaj nów i słoiczki. Uzbierałam sporo niteczek przez ostatni miesiąc, ale jestem "wyjechana" i słoiczka ze sobą nie mam żeby Wam go pokazać. Odmeldowuję się więc tusalowo, ale ssłoiczek pokażę po powrocie do Świnoujścia. Mam nadzieję, że mi wybaczycie. Pozdrawiam Was serdecznie:))))

środa, 16 maja 2012

urlopuję się:))

Hura hura. Od piątku zaczynam wakacje i wyjeżdżam. Nie będzie mnie do końca miesiąca. Będe pić drinki pod palmami i opalać sie na plaży nad ciepłym (mam nadzieję) morzem. Jak wróce zdam relację. A póki co gorąco zapraszam na moje candy.
Pozdrawiam Was serdecznie i miłrgo popołudnia:))))

czwartek, 10 maja 2012

Dziś kanwa poleciała dalej

Skończyłam już jakiś czas temu, ale dopiero dzisiaj miałam czas żeby o tym napisać i przesłać dalej. Filiżanka już gotowa i kanwa poleciała do Sylwi.
A prezentuje się tak:


Zapomniałabym:))) Witam wszystkich nowych obserwatorów, bardzo sie cieszę, że do mnie zaglądacie:)))

czwartek, 3 maja 2012

OGŁASZAM CANDY

Ogłaszam Niespodziankowe Candy u Jadzika. Ponieważ cały miesiąc kwiecień, był dla mnie prezentowy bo miałam urodziny, imieniny i rocznicę ślubu postanowiłam teraz obdarować jakiegoś szczęśliwca. Prezent będzie niespodzianką wykonaną przeze mnie. Poza tym będzie też mnóstwo przydasi i słodziaków i coś do poczytania. Zabawa zaczyna się dzisiaj i potrwa do 30 czerwca. Losowanie 1 lipca.


Zasady są proste.
1. Zostaw tylko jeden komentarz pod tym postem z chęcią wzięcia udziału w zabawie
2. Umieść banerek na swoim blogu
3. Zabawa jest tylko dla osób prowadzących bloga
4. Będzie mi miło jak dołączycie do moich obserwatorów.
5. Ponieważ do wygrania jest książka to fajnie by było jak polecicie mi jakąś dobrą książkę. 
Wśród obserwatorów rozlosuję dodatkową nagrodę:)))

środa, 2 maja 2012

Wzięłam się wreszcie za Kasiowego kota

Kot idzie mi powoli. Obrazek jest trudny, Ma dużo kolorów, a sam kot ma bardzo podobne odcienie. Żałuję, że nie pokratkowałam sobie kanwy, byłoby mi znacznie łatwiej. Mimo to jest go coraz więcej. Mam plan skończyć go przed urlopem, na który wybieram się już 19 maja:) Mam nadzieję, że się uda. Na razie wygląda tak...
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego majówkowego wypoczynku. W Świnoujściu niestety zimno
 i wietrznie:(((

wtorek, 24 kwietnia 2012

Serweta - powoli do przodu.

Ostatnio nie bardzo mam czas na robótki. Sporo pracy. Kończę już filiżankę na RR-owej kanwie i myślę, jeszcze w tym tygodniu powędruje do Sylwi. Natomiast spędzam "sporo" czasu nad szydełkiem, a właściwie nad czerwoną serwetą. Chciałabym szybko skończyć i zabrać się za jakaś nową robótkę bo mam wrażenie, że ostatnio wszytko mi się ślimaczy. Powoli, ale przybywają kolejne rządki. I teraz prezentuje się tak:





Bardzo mi się podoba ten wzór. Jest prosty do wykonania. A z bliska wygląda mniej więcej tak.

A teraz z innej beczki. Musze Wam pokazać mojego małego smerfa czyścioszka:))))

O i Chester nasz kot-piecuch się załapał.

No i na koniec postanowiłam dodać kilka fajnych wzorów, które czekają aż znajdę czas i się za nie wezmę:)))




Ten ostatni zostanie wyhaftowany na obrusie lnianym po mojej prababci, o którym już kiedyś pisałam:)))

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

TUSAL 2012 kwiecień

Witajcie. Spóźniona, ale niestety nie miałam dostępu do internetu przez weekend. Już się poprawiam i pokazuje uzbierane niteczki






Pozdrawiam Was serdecznie...

niedziela, 15 kwietnia 2012

Dziś nie będzie robótkowo

Robótki się tworzą i pokażę Wam je już niebawem. Natomiast dzisiaj pokażę Wam zdjęcia z wczorajszego spaceru. Wracamy sobie z plaży, a tu nagle....




i to by było na tyle. Życzę wszystkim miłej Niedzieli

sobota, 7 kwietnia 2012

Wesołych świąt



Życze Wam kochani byście te świeta spędzili w gronie rodzinnym. By były zdrowe pełne radości, miłości i wypoczynku od codziennego zgiełku.  By Wasze stoły zapełniły się pysznościami, a pogoda pozwoliła na aktywny odpoczynek na świerzym powietrzu...
No i oczywiście mokrego dyngusa:)))))