środa, 5 października 2011

I coś dużego

To mój pierwszy duży obraz. Wyszedł ładnie choć użyłam zbyt rzadkiej kanwy. Przez to gdzieniegdzie widać prześwity. Ale nie szkodzi to wreszcie mój pierwszy raz:)
Robiłam go przez całą ciążę. Końcówka była dość trudna bo przeszkadzał mi brzuch, ale udało się. Teraz wreszcie go oprawiłam i zawiśnie na mojej ścianie:)

2 komentarze:

  1. Piękne :) Gratuluję. a także zapraszam do siebie :) Też od niedawna prowadzę bloga o krzyżykowaniu :)
    http://haftowanki.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  2. Możesz być z niego dumna - bardzo dumna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tu słowo. Wszystkie komentarze zawsze bardzo mnie cieszą. Pozdrawiam Was serdecznie...