środa, 29 października 2014

Moja pierwsza sutaszowa broszka

Zakochałam się w sutaszu. Długo się zastanawiałam czy w ogóle się za niego brać, ale wreszcie wpadłam na pomysł, że mogę sama zrobić upominki na gwiazdkę. No i uznałam, że czas najwyższy spróbować. Nie żałuję!!! Bawiłam się przy moim pierwszym wyrobie fantastycznie. Broszka na pewno nie jest idealna i jej wykonanie pozostawia wiele do życzenia, ale się bardzo starałam i wyszło moim zdaniem fajnie jak na pierwszy raz. Tak czy inaczej jestem z niej dumna. Użyłam czarnego, ciemnoszarego i szarego sznurka. Znalazłam też różne koraliki w swoich zasobach w tym kryształki Swarovskiego. Przyznam, że nie jest to prosta sztuka, ale wciąga:) Broszka wyszła tak:)


Pozdrawiam wszystkich...

5 komentarzy:

  1. Dobry początek, śliczna jest, pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zawsze początki są łatwe, ale Tobie wszyło to calkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie wyszła Ci pierwsza próba :) Cieszę się, że trudy sutaszowania Cię nie zniechęciły i powiększysz grono zafiksowanych na punkcie tej techniki ;) Widać po Twoich pracach, że masz zdolne rączki i dużo cierpliwości, więc na pewno sobie poradzisz! Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyszło Ci świetnie! Ja nawet nie próbuję - moja koleżanka trochę się w to bawi, a mnie przeraża pracochłonność tej techniki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładna też bym chciała tak ładnie tworzyć sutaszową biżuterię

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każde pozostawione tu słowo. Wszystkie komentarze zawsze bardzo mnie cieszą. Pozdrawiam Was serdecznie...